poniedziałek, 19 grudnia 2016

"Christmas time"

Kochani!


Choć do Świąt Bożego Narodzenia pozostał niecały tydzień, ja już postanowiłam nie tracić czasu i przygotować 
dla Was tradycyjny przedświąteczny post. A właściwie.. nie taki tradycyjny, bo będzie trochę inny niż zwykle!

Pewnie większość z Was obserwujących moje konto na Instagramie (*klik*) zauważyła, że lubię czaaasem się "pobawić" przed obiektywem i strzelić samej sobie dla zabicia nudy kilka jakichś spontanicznych autoportretów. 
Nie, nie mam prywatnego fotografa,który mi je robi, a miejscem ich wykonania jest zazwyczaj mój nieduży pokój, którego przestrzeń nie pozwala też zbytnio na obszerne "pozowanie". Mam za to bardzo dobre światło! 
Więc jeśli mi się tylko zaczyna nudzić, szybko przeglądam mojego Pinteresta, by się trochę zmotywować do
stworzenia pomysłu i.. działam. Jak już wyżej wspomniałam, tylko i wyłącznie dla siebie, dla zabawy i zabicia nudy.

Dlatego w dzisiejszym poście po raz pierwszy zdecydowałam się pokazać Wam kilka moich autoportretów,
które świetnie wpasowały się w przedświąteczny klimat. 
Wianek wykonałam sama własnoręcznie, na rzecz jednego z wykonanych przeze mnie zleceń. 
Pomyślałam sobie, że skoro poświęciłam tyle czasu, aby go wykonać, to czemu miałby mi posłużyć tylko raz? 

Zapraszam do oglądania !


poniedziałek, 5 grudnia 2016

"My beginnings/moje początki"

                                                                                               Cześć kochani!



Niedługo miną już 3 lata, odkąd założyłam mój Fanpage na Facebook'u. Pamiętam jak nakłaniało mnie do tego mnóstwo znajomych, z kolei ja ciągle miałam przed tym pomysłem lekki stan wstrzymania. Uważałam, że moje 
zdjęcia nie są na tyle interesujące, by mogły podobać się innym. Według mnie były zwykłe, normalne..
i moim zdaniem w sumie każdy mógłby takie zrobić. W końcu pomyślałam sobie, że skoro to moja pasja, 
którą chcę się dzielić z innymi to.. czemu by nie spróbować? 

Każda mała rzecz ma swoje początki, które z czasem przeobrażają się w coś, co staje się nieodłączną częścią naszych życiowych celów, a także samego życia. I nawet jeśli nikt nie wierzy w nasze marzenia i nie mają one dla nikogo żadnego, większego znaczenia, to.. powinniśmy uwierzyć najpierw przede wszystkim w SIEBIE. 
To jest fundament. To jest pierwsza rzecz, która może sprawić naprawdę wiele. Bo jeśli uwierzymy w siebie, 
wtedy nawet największe cele nie będą sprawiały trudności. I zobaczycie, że wtedy też inni w Nas uwierzą. 

Ja uwierzyłam i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że patrząc kilka lat wstecz zrobiłam duży progress w dziedzinie fotografii i na pewno na tym nie zaprzestanę. Chciałabym Wam pokazać moje początki, które były kluczem do mety,
do której dotarłam po tylu latach.