W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami recenzją na temat kolejnego produktu od firmy
Saal Digital, który miałam okazję w ostatnim czasie przetestować. Do mojej kolekcji dołączył tym razem
fotozeszyt, który szczerze powiedziawszy niewiele różni się od fotoksiążki, którą jeszcze być może pamiętacie. Zapraszam zatem do przeczytania mojej krótkiej opinii, którą chciałabym się z Wami podzielić.
Nowy rok, nowe zobowiązania. Ostatnie tygodnie były dla mnie nieustępliwe i bardzo aktywne.
Ciągły pośpiech, załatwianie rozmaitych spraw i .. brak czasu, by cokolwiek tutaj naskrobać.
Ale od dziś ulegnie to zdecydowanej zmianie, ponieważ wkrótce zajdzie sporo dużych zmian,
o których opowiem Wam już niebawem!
Na początku stycznia miałam przyjemność po dość długim czasie sfotografować Klaudię.
Nie wiem jak Wy, ale ja wprost uwielbiam nasz duet! Choćbyśmy nie miały w głowach nawet
najmniejszego pomysłu na zdjęcia (stylizację, miejsce, etc.), to i tak zawsze przy wspólnym
połączeniu sił stworzymy "coś" z niczego. Dlatego też w miniony weekend w kooońcu
mogłam spokojnie usiąść przy moim lapku i pozwolić sobie na dopieszczenie reszty kadrów
z tej sesji, o których będzie mowa w dzisiejszym poście.