Kochani!
Nowy rok, nowe zobowiązania. Ostatnie tygodnie były dla mnie nieustępliwe i bardzo aktywne.
Ciągły pośpiech, załatwianie rozmaitych spraw i .. brak czasu, by cokolwiek tutaj naskrobać.
Ale od dziś ulegnie to zdecydowanej zmianie, ponieważ wkrótce zajdzie sporo dużych zmian,
o których opowiem Wam już niebawem!
Na początku stycznia miałam przyjemność po dość długim czasie sfotografować Klaudię.
Nie wiem jak Wy, ale ja wprost uwielbiam nasz duet! Choćbyśmy nie miały w głowach nawet
najmniejszego pomysłu na zdjęcia (stylizację, miejsce, etc.), to i tak zawsze przy wspólnym
połączeniu sił stworzymy "coś" z niczego. Dlatego też w miniony weekend w kooońcu
mogłam spokojnie usiąść przy moim lapku i pozwolić sobie na dopieszczenie reszty kadrów
z tej sesji, o których będzie mowa w dzisiejszym poście.
Ciągły pośpiech, załatwianie rozmaitych spraw i .. brak czasu, by cokolwiek tutaj naskrobać.
Ale od dziś ulegnie to zdecydowanej zmianie, ponieważ wkrótce zajdzie sporo dużych zmian,
o których opowiem Wam już niebawem!
Na początku stycznia miałam przyjemność po dość długim czasie sfotografować Klaudię.
Nie wiem jak Wy, ale ja wprost uwielbiam nasz duet! Choćbyśmy nie miały w głowach nawet
najmniejszego pomysłu na zdjęcia (stylizację, miejsce, etc.), to i tak zawsze przy wspólnym
połączeniu sił stworzymy "coś" z niczego. Dlatego też w miniony weekend w kooońcu
mogłam spokojnie usiąść przy moim lapku i pozwolić sobie na dopieszczenie reszty kadrów
z tej sesji, o których będzie mowa w dzisiejszym poście.

